Wydawnictwo
Siedlce historia dla najmłodszych
BRAMA
no images were found
VI wieków historii. Zbuczyn 1418-2018
VI wieków historii. Zbuczyn 1418-2018
Z ogromną przyjemnością przedstawiamy kolejną grę wydaną przez stowarzyszenie tutajteraz. Tym razem tłem rozgrywki jest historia Zbuczyna i okolicznych miejscowości. Gra została opracowana z okazji 600 lecia miejscowości i parafii Zbuczyn obchodzonego w 2018 roku.
Gra jest bezpłatnie dostępna w Gminnym Ośrodku Kultury w Zbuczynie.
Można ją również pobrać tutaj
Zbuczyn karty_awers i rewers z obrysem A4
Instrukcja do gry znajduje się pod tym linkiem
Gra została wydana przez stowarzyszenie tutajteraz w partnerstwie z Urzędem Gminy Zbuczyn oraz Gminnym Ośrodkiem Kultury w Zbuczynie.
Wydanie gry zostało dofinansowane ze środków Fundacji PZU
Autorzy gry: Agnieszka Janiszewska i Rafał Boruta
Opracowanie graficzne: Renata Orzeszek - Bez Szablonu
Kilka słów historii
Oddajemy w Wasze ręce grę opartą na historii gminy Zbuczyn. Są to podstawowe fakty z dziejów różnych wsi z terenu gminy. Nie wyczerpaliśmy całego bogactwa ciekawostek, wspaniałych i pokrzepiających osobistych historii mieszkańców i dorobku wspólnoty. Dlatego też liczymy, że gra będzie iskrą, która zapali Was do poszukiwań regionalnych informacji zarówno współczesnych jak i tych z dawnych dziejów. Na kartach staraliśmy się przedstawić jak najwięcej różnych miejscowości z terenu gminy nie ograniczając się jedynie do tej w której siedzibę ma urząd gminny.
Zgodnie z jedną z legend nazwa Zbuczyn pochodzi od słowa zbójcy. Na terenach gdzie obecnie znajduje się Zbuczyn, rósł niegdyś gęsty las, w którym kryło się wielu zbójów napadających na podróżnych. Stąd miała wypłynąć nazwa Zbójczyn, którą z czasem uproszczono na Zbuczyn. Według innych badaczy lokalnej historii nazwa związana jest z istnieniem bardzo rozległych lasów, porośniętych bukami, czyli buczyn.
Pierwsza historyczna wzmianka o Zbuczynie występuje w 1418 r. w dokumencie wystawionym w Lublinie przez biskupa krakowskiego Wojciecha Jastrzębca. W dokumencie znajdujemy zapis o powtórnej erekcji tej parafii. Wniosek jest prosty. Skoro to powtórne ustanowienie parafii, historia Zbuczyna zaczęła się znacznie wcześniej. Fundatorem pierwszego kościoła pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa Krakowskiego został Władysław Jagiełło, natomiast funkcję plebana w Zbuczynie sprawował Rosław. Obecny murowany kościół zaczęto budować w 1880 r. Nowo wybudowany kościół w stylu neobarokowo-toskańskim konsekrował w 1906 r. biskup Franciszek Jaczewski. Autorem obrazów w kościele jest Józef Buchbinder - młody malarz pochodzenia żydowskiego z Mordów, który odbył studia we Włoszech. Już w czasach panowania Władysława Jagiełły Zbuczyn stanowił ważny ośrodek komunikacyjny, przez który biegła w 1430 r. jedna z dróg na trasie północ-południe, tzw. Cielemęcka, która prowadziła przez Łuków-Zbuczyn-Cielemęcz-Pruszyn-Węgrów. Z uwagi, że Zbuczyn był położony w bardzo dobrym miejscu, za sprawą dzierżawcy J. Zalewskiego w 1658 r. uzyskał od króla Jana Kazimierza przywilej ustanawiający targi niedzielne. Targi co tydzień przyciągały z okolicznych miejscowości gospodarzy i rzemieślników. Istnieje niepewność co do miejskich tradycji Zbuczyna. Wielu jest przekonanych, że Zbuczyn posiadał niegdyś prawa miejskie. Jednak nie zachował się żaden dokument, w którym byłby zapisany ów fakt. Mamy jedynie dostęp do dekretu wydanego przez króla Augusta III Sasa, który 11 października 1750 r. ustanowił Zbuczyn wsią.
Głównym zajęciem mieszkańców była praca na roli, handel i rzemiosło. Jednak kilku mieszkańców szczególnie zasłużyło się dla rozwoju nauki. Na przykład w spisie studentów Akademii Krakowskiej widnieje nazwisko żaka Grzegorza syna Wawrzyńca ze Zbuczyna, który został zapisany w poczet studentów tej uczelni w 1500 r. W późniejszych latach Kazimierz Chromiński ze wsi Chromna położył duże zasługi w propagowaniu polskiego piśmiennictwa epoki Oświecenia. Po ukończeniu szkoły w Warszawie, podjął pracę w Bibliotece Załuskich nad Słownikiem pisarzy polskich. Przed śmiercią Chromiński cały swój majątek zapisał w testamencie na cele dobroczynne, a księgozbiór liczący około 3 000 tomów przekazał Bibliotece Publicznej w Warszawie.
Tereny Zbuczyna i okolicznych wsi w XIV w. stanowiły pogranicze i z tego powodu należały do szczególnie niebezpiecznych, często najeżdżanych przez plemiona Prusów, Jadźwingów, potem Litwinów, Tatarów i Rusinów. Najazdy obcych sprawiły, że teren był słabo zaludniony. Dotkliwe najazdy zatrzymał w 1278 r. książę Leszek Czarny zadając klęskę plemionom jaćwieskim w bitwie pod Łukowem lub Zalesiem.
W późniejszych wiekach mieszkańcy Zbuczyna niejednokrotnie wykazali się męstwem i czynnie uczestniczyli w wielu narodowych zrywach niepodległościowych. W XVIII w. w insurekcji kościuszkowskiej (1794 r.) Zbuczyn stanowił ważne ogniowo w obronie Warszawy i Podlasia przed armią rosyjską. Aktywną działalność niepodległościową mieszkańcy Zbuczyna zapisali w trakcie Powstania Styczniowego 1863 r., po upadku którego wielu powstańców zapłaciło wysoką cenę – przymusowe roboty i zsyłkę na Syberię. Podczas II wojny światowej w nocy z 28 na 29 lutego 1944 roku na terenie gminy Zbuczyn w okolicach wsi Borki-Kosy 110 żołnierzy AK Obwodu Siedlce brało udział w akcji wysadzenia niemieckiego pociągu.
Gmina Zbuczyn to wiele miejscowości, z których każda ma ciekawą historię. Warto wspomnieć chociażby o Krzesku. Krzesk stał się sławny na całą Polskę, kiedy kręcono tutaj film „Wrota Europy” o wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku. Dzięki filmowi wszyscy mogli obejrzeć dwór w Krzesku, którym włada przedstawiciel rodziny Ścibor–Marchockich, dawnych właścicieli majątku. Wybudowany na początku XIX wieku dwór w Krzesku jest jednym z najciekawszych zabytków na terenie gminy Zbuczyn. Znajduje się też w Krzesku zabytek wielokrotnie starszy. Są to pozostałości wczesnośredniowiecznego grodu z Krzeska – Królowej Niwy. Najdawniejszymi śladami, pochodzącymi sprzed półtora tysiąca lat są groby i kurhany będące miejscem pochówku. Nazwa miejscowości pojawiła się w źródłach pisanych na przełomie XV i XVI w., pisana jako "Vola Krzeszka dicta Krolyova Nyva", "Krolova Nyva" oraz "Crzesko Crolowa Nyva".
Kolejną gminną ciekawostką jest lapidarium geologiczne w Wólce Kamiennej. Wieś słynie z głazów narzutowych, przyniesionych tu ze Skandynawii przez lodowiec około 140 tysięcy lat temu. Szczególnie cenny jest ważący przeszło 100 ton - granit z rodzaju rapakiwi. We wsi powołano Stowarzyszenie Rapakiwi. Jego członkowie szukali w całej okolicy interesujących głazów, które następnie były przewożone na plac przy świetlicy wiejskiej. W ten sposób powstało lapidarium. Można w nim podziwiać ponad 30 kamieni. Największy w kolekcji jest - ważący 12 ton - okaz granitu vemhaa.
Wiele tych faktów znalazło się na kartach gry. Jednak nie wszystko udało się tu zamieścić, szczególnie jeśli dotyczyło to mniejszych miejscowości czy mniej znanych historii rodzinnych. Z pewnością otwiera to drogę do poszukiwań i poznawania lokalnej małej ojczyzny.
Podziękowania dla: dr. Wiesława Charczuka (historyka, regionalisty ) - głównego konsultanta merytorycznego, Tomasza Borkowskiego, Mieczysława Kalickiego, Ewy Jurkowskiej, proboszczowi ks. Stanisławowi Chodźko - za udostępnienie obrazu Sacra Conversatione ze Św. Stanisławem do dokumentacji fotograficznej (Parafia Św. Stanisława MB i Aniołów Stróżów w Zbuczynie).
Podczas opracowywania gry korzystaliśmy z bogatej literatury historycznej autorstwa: dr. Wiesława Charczuka, Krzysztofa Koziestańskiego, Piotra Dyczka, Joanny Kalagi, Mieczysława Kalickiego.
no images were found
Karty pracy dla dzieci
Siedlce · Cerkiew
Zapraszamy do bezpłatnego pobierania kart pracy dla dzieci.
Opracowanie i wydruk kart zostało dofinansowane z dotacji Miasta Siedlce.
Kaplica Ogińskiej
Rewers - Galeria Kultura
Lapidarium
Katedra
no images were found
Dziennik Anny Kahan
Dziennik Anny Kahan
Chana (Anna) Kahan urodziła się w Siedlcach w 1901 roku. Jej ojciec, Abraham Hersz Kahan, był rzeźnikiem, współwłaścicielem jatki. Matka, Rojza z Lubelskich, zajmowała się wychowaniem pięciorga dzieci: Brachy, Chany (Anny), Chaima Lejba, Aarona i Sary. Rodzina mieszkała przy ulicy Jatkowej 8 (obecnie Czerwonego Krzyża).
Po ukończeniu trzech klas rosyjskiej szkoły miejskiej, Chana zamierzała kontynuować naukę w gimnazjum, jednak jej rodzice nie mogli sobie pozwolić na opłacenie czesnego. W wieku 10 lat rozpoczęła pracę w zakładzie kapeluszniczym Ajzensztadta przy ulicy Warszawskiej 24 (obecnie
J. Piłsudskiego). Jako dziewczynka czytała bardzo dużo w jidysz, po polsku i rosyjsku. Po wybuchu I wojny światowej rozpoczęła pisanie dziennika w języku jidysz. Dziennik ten obejmuje okres od 31 grudnia 1914 roku do 26 września 1916, czyli do wyjazdu Anny z jej siostrą Brachą do Ameryki. Chana opisuje w nim: życie codzienne niezamożnej rodziny żydowskiej w Siedlcach, wydarzenia wojenne, których była świadkiem, stosunki pracy w zakładzie kapeluszniczym, życie towarzyskie i kulturalne jej kręgu młodzieży oraz dzieli się wrażeniami z czytanej literatury.
Po przyjeździe do Ameryki, Anna ciężko pracowała w zakładach kapeluszniczych w Nowym Jorku, a wieczorami uczyła się angielskiego. Część zarobionych pieniędzy odsyłała rodzinie w Siedlcach, aby pomóc im w ciężkiej sytuacji materialnej. W 1920 roku rodzina Anny wyemigrowała do Ameryki.
Anna wyszła za mąż za Harry'ego Safrana. Jej syn, Bernard Safran (1924-1995) był znanym artystą malarzem amerykańsko-kanadyjskim, córka Rhoda Newman - bibliotekarką w Bibliotece Kongresu USA w Waszyngtonie.
Po śmierci Harry'ego Safrana, który zmarł nagle w 1961 roku w Warszawie, towarzysząc Annie w jej pierwszej po wyjeździe podróży do Polski, Anna poślubiła Louisa Bially'ego. Anna Safran-Bially udzielała się literacko jako poetka i powieściopisarka. Wydała cztery tomy poezji w jidysz i powieść w języku angielskim. Jej utwory były drukowane w periodykach i antologiach poezji żydowskiej w USA. Pełną bibliografię tych utworów, opracowaną przez Michaela Halbera, zamieszczamy w niniejszej publikacji. W 1978 roku Anna Kahan przetłumaczyła swój siedlecki Dziennik z jidysz na angielski. Opublikowano go w 1983 r. w roczniku "YIVO". Anna zmarła w 1993 r.
Michael Halber odkrył angielską wersję Dziennika i zachęcał nas do przetłumaczenia go na język polski. Sam też przełożył kilka stron, by pokazać wartość tego dzieła. We współpracy z córką pisarki, udało mu się odnaleźć kopię manuskryptu Dziennika w jidysz, którą przekazał do Miejskiej Biblioteki Publicznej w Siedlcach. Koordynacji tłumaczenia z języka angielskiego i opracowania tekstu podjęła się Agnieszka Janiszewska ze stowarzyszenia tutajteraz. W czasie rozmów i spotkań powstała grupa złożona z Michaela Halbera, Agnieszki Janiszewskiej, Anety Abramowicz i Edwarda Kopówki. Później dołączyła do nich Monika Konopka.
Prace nad tekstami trwały kilka lat, z różnym natężeniem, a zaangażowanych w to było kilkanaście osób. Efekt tej zbiorowej pracy, w dużej części społecznej, możecie Państwo docenić, czytając tę książkę. Po licznych dyskusjach postanowiono przetłumaczyć nie tylko Dziennik 1914-1916, ale również zbiór wspomnień Moje pierwsze sześć lat w Ameryce oraz autobiograficzne opowiadanie - Moi rodzice uciekli z domu w dwa miesiące po ślubie.
Taki układ podyktowany jest chronologią powstawania dzieł. Teksty Moje pierwsze sześć lat w Ameryce oraz Moi rodzice uciekli z domu w dwa miesiące po ślubie zostały napisane w języku angielskim i nie były dotychczas publikowane.
Moje pierwsze sześć lat w Ameryce zawiera wspomnienia z lat 1916?1922 z dopiskiem w rękopisie To, co pamiętam (I remember), gdyż taki kształt literacki przyjęły, gdy autorka miała ok. 70 lat. Bazowała na wcześniejszych publikacjach tych wspomnień, które ukazały się w odcinkach w gazetach w jidysz na terenie USA. Natomiast opowiadanie Moi rodzice uciekli z domu w dwa miesiące po ślubie powstało, gdy autorka miała o k. 90 l at. Z ostało podyktowane przez autorkę jej opiekunce w Domu Opieki. Następnie Pam Hubbard przepisała na maszynie do pisania i w takiej formie się zachowało.
Przypisy w wydaniu polskim opracował Edward Kopówka we współpracy z Michaelem Halberem i Moniką Konopką. Anna Kahan, by oddać ówczesne realia, posługiwała się w tekstach angielskich słowami zaczerpniętymi z języków: polskiego, jidysz, hebrajskiego, rosyjskiego i niemieckiego. Autorka używała też polskich słów. W oryginale Dziennika, który był napisany w jidysz, w transkrypcji polskiej, w pozostałych tekstach w transkrypcji angielskiej.
Dziękujemy naszym konsultantkom językowym - Annie Szybie (jidysz i niemiecki) i Aleksandrze Radzikowskiej (rosyjski), które służyły nam swoją wiedzą. Podziękowania składamy również dr Renacie Tarasiuk za napisanie recenzji wydawniczej, której fragment został zamieszczony na okładce. W Siedlcach do tej pory istniała jedna praca poświęcona okresowi I wojny światowej - Wspomnienia z okupacji niemieckiej 1915-1918 Anny Kuć-Staniszewskiej, wydane w 1939 r. Autorka opisała te lata z perspektywy urzędnika Magistratu. Anna Kahan przedstawia na kartach swojego Dziennika te same lata, ale pokazała je oczami młodej żydowskiej nastolatki,
wchodzącej w dorosłe życie w okresie brutalnej wojny. Mamy nadzieję, że książka ta znajdzie szerokie grono odbiorców, bo choć dotyczy Siedlec, to kwestie w niej poruszane są uniwersalne.
Na przygotowanie i wydanie książki została przyznana dotacja Urzędu Miasta Siedlce oraz stypendium Prezydenta Miasta.
Recenzję książki przeczytać można na blogu literackim Myśli słowa wiatrem niesione oraz na blogu krytyczno-literackim na blogu Bernadetty Darskiej i
na łamach Tygodnika Powszechnego.
O promocji napisano na łamach Echa Katolickiego, na stronie UPH, Tygodnika Siedleckiego
no images were found
